piątek, 22 sierpnia 2014

Jakiś czas temu obiecałam Wam, że napiszę kilka słów o książce, jaką otrzymałam od Wydawnictwa Jedność. Kocham Toskanię. Kolory, smaki i zapachy, to książka której autorką jest Giulia Scarpaleggia - włoska blogerka, której blog Jul`s Kitchen w 2013 roku został uznany za najlepszy we Włoszech. Jeżeli choć odrobinkę lubicie kuchnię włoską to ta książka z pewnością się Wam spodoba... 

Kocham Toskanię Giulia Scarpaleggia

Jest to jedna z tych książek kucharskich, do których nie sięga się wyłącznie po przepisy. Autorka z pasją opowiada nam o 'swojej' Toskanii. Dzieli się z nami zbiorem przepisów, których nauczyła się od mamy, babć, ciotek czy przyjaciół. 

Kiedy czyta się książkę, czuje się, że opowieści są autentyczne, a przepisy niezwykłe, aczkolwiek łatwe w przygotowaniu. Wszystkie potrawy autorka książki przygotowała i sfotografowała samodzielnie w domu.

Książka Kocham Toskanię, to nie tylko zbiór przepisów. To kulinarna podróż po Toskanii. Opowieść o smakach, tradycjach i ludziach. Przewodnik po miejscach, które warto odwiedzić i w których warto zjeść. Nazwy, adresy i dane kontaktowe lokalnych producentów, restauracji i gospodarstw rolnych. 

W książce znajdziemy ponad 100 przepisów podzielonych na 8 rozdziałów. Całość rozpoczynają przekąski: muffiny, bruschetty, crostini i sałatki. Następnie pierwsze dania. To rozdział pełen risotto i makaronów: tagliatelle, ravioli, tortelli, pappardelle czy spaghetti. 

W kolejnym rozdziale znajdziemy przepisy na zupy. Pappa al pomodoro, panzanella, acquacotta maremmana (czy tylko ja nadal nie wiem, co kryje się za tymi nazwami?) , to tylko kilka z wielu ciekawych propozycji tego rozdziału. Po zupach, czas na drugie dania. Ten rozdział, to nie lada gratka dla wielbicieli mięsnych potraw: pulpeciki z wątróbek, flaki po florencku, duszony królik czy kurczak po myśliwsku, to tylko zapowiedź mięsnych specjałów. Zaraz potem przenosimy się w potrawy z ryb i owoców morza, aż po kolejny rozdział:

...jaja i warzywa -pełen pomysłów na różnego rodzaju omlety i faszerowane warzywa: papryki, bakłażany, cukinie i pomidory. Następny rozdział to pieczywo i kanapki. Całość rozpoczyna się opowieścią o chlebie: chlebie  toskańskim. O tym, jak bardzo jest wyjątkowy, niezastąpiony i smaczny. I tu moje małe rozczarowanie: brak przepisu na jego przygotowanie (ale spokojnie, chleb bez soli pewnie do najlepszych nie należy :)). 

Podróż po Toskanii kończą przepisy na słodkości i przetwory. W słodkościach znajdziemy sporo przepisów na ciasta, ciasteczka, a także tiramisu czy słodki chlebek pan co`santi. Ostatni rozdział książki to pomysły na domowe konfitury, przetwory z pomidorów i innych warzyw. 

Jesteście ciekawi, co kryje się pod włoskimi nazwami potraw? A może byliście już w Toskanii i chcielibyście odtworzyć jej smaki u siebie w kuchni? Ja do książki z pewnością będę wracać, nie tylko po przepisy. Mam nadzieję, że kiedyś spakuję ją do walizki i zabiorę w podróż po Toskanii... 

Książka ma format 234 x 258 mm, jest w bardzo ładnej, twardej oprawie. Ma dokładnie 192 strony, pełne kolorowych zdjęć. Poniżej kilka z nich...

Więcej możecie znaleźć na stronie Wydawnictwa Jedność.

Kocham Toskanię Giulia Scarpaleggia

Kocham Toskanię Giulia Scarpaleggia

Kocham Toskanię Giulia Scarpaleggia

Kocham Toskanię Giulia Scarpaleggia

Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF

wtorek, 19 sierpnia 2014

Dzisiejszy przepis pochodzi z książki "Kocham Toskanię. Kolory, smaki i zapachy." Wydawnictwa Jedność. Dlaczego arista? Cytując za autorką:

"Nazwa arista została temu daniu przypisana w XV w. we Florencji. Na bankiecie wydanym na cześć gości z Grecji podano pieczeń, która cieszyła się wielkim powodzeniem wśród biesiadników. Goście nieustannie powtarzali "Arista, arista!", co po grecku znaczy "wspaniały". Z pewnością mieli rację".

Jeżeli lubicie mięsa przygotowane z dodatkiem wina, to trafiliście doskonale. Schab jest bardzo soczysty, lekko zarumieniony z zewnątrz. Po prostu arista!   

Schab z jabłkami

Składniki:

700 g schabu bez kości 

2 ząbki czosnku

3 jabłka

1 cebula

pół szklanki białego wina (dodałam wino półsłodkie)

1 łyżeczka masła

oliwa

sól, świeżo mielony czarny pieprz

Ze schabu usunąć ścięgna, umyć i osuszyć ręcznikiem papierowym. Obwiązać nicią kuchenną. Natrzeć solą i pieprzem. 

Do garnka o grubym dnie wlać oliwę, dodać masło i rozgniecione ząbki czosnku. Na gorący tłuszcz włożyć schab i zarumienić z każdej strony (łącznie trwa to około 10 minut). Mięso przewracać przy użyciu łopatek, aby go nie przedziurawić. W tym czasie obserwować ząbki czosnku - jeżeli zaczną brązowieć, należy je wyciągnąć ponieważ stają się wtedy gorzkie.  

Zarumieniony schab polać winem i gotować do czasu, aż płyn zmniejszy objętość o połowę. 

Jabłka obrać, pokroić w ósemki i usunąć gniazda nasienne. Cebulę obrać i pokroić, również w ósemki. Dodać do garnka z kawałkiem schabu, zamieszać i dusić pod przykryciem przez 30-40 minut na średnim ogniu (czas podany w przepisie to 30 minut, ja dusiłam schab 40 minut i był idealny). 

Po tym czasie wyjąć mięso z garnka, przykryć folią i odstawić. Jabłka gotować jeszcze około 5 minut (całość można zmiksować, ale nie jest to koniecznie). Schab kroimy w cienkie plastry i podajemy z jabłkami na gorąco.

Smacznego :)

Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF

sobota, 16 sierpnia 2014

Co prawda w kalendarzu wciąż lato, ale za oknem szaro, pochmurnie i deszczowo. Pewnie stąd mała odmiana. Naszła nas ochota na konkretną porcję mięsa z puree ziemniaczanym i kapustą na ciepło. To doskonały dodatek do kotletów mielonych, kaczki, golonki, schabu czy pieczonej karkówki.

Kapustę zasmażaną bardzo często przygotowuje się z rodzynkami i dodatkiem czerwonego wina. Dodatku tych pierwszych nie lubi mój maż, wina- mój syn :) Ale uwierzcie mi na słowo- tak przygotowanej kapuście, niczego nie brakuje ;) Jest delikatna, maślana i lekko słodka w smaku, dzięki dodaniu miodu. Po prostu pyszna...

Kapusta czerwona zasmażana

Składniki:

1/2 główki czerwonej kapusty (około 600 g)

1 cebula 

1 duże jabłko 

2 łyżki miodu

sok z 1/2 cytryny  

sól, pieprz

1 łyżka masła

1 płaska łyżka mąki pszennej 

1 łyżka oleju do smażenia

1 szklanka wody

Cebulę pokroić w drobną kostkę. Kapustę drobno poszatkować. Jabłko obrać, usunąć gniazdo nasienne i zetrzeć na tarce o dużych oczkach. 

W garnku z grubym dnem rozgrzać łyżkę oleju. Wrzucić pokrojoną cebulę. Zeszklić. Dodać poszatkowaną kapustę i jabłko. Wymieszać. Doprawić sokiem z cytryny, miodem, solą i pieprzem (jeżeli przygotowujecie kapustę po raz pierwszy, nie dodawajcie zbyt wiele przypraw, lepiej doprawić ją wtedy pod koniec, po spróbowaniu). Zalać szklanką wody. Przykryć i dusić na małym ogniu około 30 - 40 minut (kapusta ma być miękka, ale nie rozpadająca się).

Na rozgrzaną patelnię włożyć łyżkę masła. Dodać mąkę i dokładnie wymieszać. Smażyć do czasu, aż całość  zacznie nabierać złotego koloru (mąka straci swoją surowość). Zasmażkę przelać do kapusty (można to robić stopniowo, sprawdzając czy smak już nam odpowiada - ja dodałam tyle, ile w przepisie). Dokładnie wymieszać. W razie potrzeby jeszcze doprawić. 

Najlepiej smakuje na gorąco. 

Smacznego :) 

 Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF

czwartek, 14 sierpnia 2014

Dzisiaj mała odmiana, dla tradycyjnych kotletów mielonych. Kotleciki z piersi z kurczaka, faszerowane pieczarkami i cebulką. Kotleciki smaży się dość krótko, dlatego mięso pozostaje soczyste. Do tego mamy jeszcze niespodziankę - farsz pieczarkowy w środku. Pyszności!!! Zresztą, sprawdźcie sami ;) 

Kotlety mielone z pieczarkowym farszem

Składniki:

0,5 kg mielonej piersi z kurczaka

300 g pieczarek

1 cebula 

1 jajko

2-3 łyżki bułki tartej

2 łyżeczki musztardy sarepskiej 

sól, pieprz

łyżka masła, olej do smażenia 

Cebulę pokroić w drobną kostkę, pieczarki w plasterki. Na patelni rozgrzać łyżkę oleju. Wrzucić cebulę, zeszklić. Dodać pokrojone pieczarki. Smażyć do czasu, aż pieczarki zaczną się rumienić, a cała woda wyparuje. Doprawić solą i pieprzem. Na koniec dodać łyżkę masła i wymieszać. Odstawić do przestygnięcia. 

Mięso z piersi z kurczaka zmielić (u nas jest taka możliwość w sklepie, przy zakupie). Wrzucić do miski. Dodać jajko, bułkę tartą i musztardę. Doprawić sporą szczyptą soli i pieprzem. Dokładnie wymieszać (najlepiej dłonią). Całość ma mieć dość zwartą konsystencję. 

Dłonie zwilżyć zimną wodą. Z mięsa formować kotleciki (u mnie było ich 10 sztuk). Rozpłaszczyć na dłoni, nałożyć porcję farszu i skleić ze sobą brzegi mięsa (tak, aby farsz nie wypadł podczas smażenia). 

Na patelni rozgrzać niewielką porcję oleju. Smażyć kotleciki z obu stron do zarumienienia. 

Smacznego :) 

Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 64
Współpraca
iwonasb@wp.pl
Uwaga

Wszystkie zdjęcia zamieszczone na tym blogu są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie i wykorzystywanie na innych stronach lub serwisach internetowych.

Bądźcie zawsze na bieżąco



Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów

Durszlak.pl
Top Blogi

Odszukaj.com - przepisy kulinarne

nowe Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...